CENA: 36 PLN
CENA: 36 PLN
CENA: 35 PLN
Wychowałem się w Kościele, który kładł duży nacisk na nauczanie, że chrześcijanin może stracić swoje zbawienie (nie ma potrzeby wspominać denominacji). Dlatego pytania, które zaczęły pojawiać się w mojej głowie, były ze wszech miar kłopotliwe, żeby nie powiedzieć więcej.
Wiedziałem, że sprawiłbym wielką przykrość rodzicom, gdybym zmienił Kościół, dlatego nigdy nie rozmawiałem z nimi o swoich wątpliwościach. Jednak miałem nieodparte przeświadczenie, że muszę znaleźć odpowiedzi na dręczące mnie pytania, które przybierały na sile za każdym razem, gdy otwierałem Biblię. Ale jak mogłem znaleźć odpowiedzi i nie rozkołysać przy tym kościelnej łodzi?
Pewnego wieczoru po niedzielnym nabożeństwie, kiedy kazanie wydawało się zupełnie oderwane od tekstu Biblii, byłem już zdesperowany. Słyszałem wcześniej, jak pogardliwie określano jakiś Kościół po drugiej stronie miasteczka jako „kalwiński”. Oczywiście przyjmowałem tę opinię za słuszną, choć czasami zastanawiałem się, co oznaczała. Wiedziałem jedynie, że tamci wierzą, że chrześcijanie nie mogą utracić zbawienia.
Odszukałem adres w książce telefonicznej (mniejsza o denominację) i zapisałem nazwisko pastora. Spojrzałem na zegarek, godzina była jeszcze wczesna, więc wybrałem numer.
Przedstawiłem się, a następnie powiedziałem, że mam kilka dręczących teologicznych pytań. Zapytałem, czy moglibyśmy się spotkać. Chętnie się zgodził. Nazywał się Martin Spenser. Wyjaśniłem, że choć jestem gotów na problemy w rodzinie z powodu prawdy, jednak na razie wolałbym oszczędzić rodzicom zamieszania z powodu moich poszukiwań i wątpliwości. Okazał się wyrozumiały i umówiliśmy się na przyszłą środę.
Sytuacja nabrała rozpędu. Jedno spotkanie zaowocowało całą ich serią. Na pierwsze udałem się z kilkoma podstawowymi pytaniami, na które w żaden sposób nie byłem w stanie sam sobie odpowiedzieć. Wróciłem natomiast z ciężarówką pełną pytań i mętlikiem w głowie. Stało się oczywiste, że będziemy musieli spotkać się jeszcze wiele razy, na co pastor uprzejmie przystał.
W tej książce zapisałem nasze rozmowy najdokładniej, jak tylko pamiętam. Zawarłem też w niej zapis własnych notatek i wersety biblijne. Mam nadzieję, że nasze rozmowy okażą się dla ciebie równie budujące, jak były dla mnie.
Książkę można zamówić TUTAJ.
Wiara chrześcijańska obwieszcza stałe zaproszenie na wielką i wspaniałą ucztę. Lecz ci, którzy pragną uczestniczyć w tej uroczystości, najpierw muszą zostać obmyci. Wyrazem tego obmycia jest czysta woda chrztu. Kiedy jesteśmy oczyszczeni, możemy zasiąść do Wieczerzy Pańskiej, składającej się z czerwonego wina i łamanego chleba. Wszystko to wyjaśnia chrześcijańskie przesłanie zbawienia, które z kolei chleb i wino ogłaszają i ucieleśniają. Te dwa sakramenty są ucieleśnieniem Ewangelii i inspiracją dla tytułu tej publikacji – czysta woda, czerwone wino i łamany chleb. Celem tej książki jest wstępne objaśnienie zbawienia poszukującym. Zaproszenie na tę ucztę jest zbyt łaskawe, aby odrzucić je od ręki, ale też zbyt znaczące, aby przyjąć je bez namysłu. Wiara chrześcijańska jest poważną i wymagającą religią, opartą na Bożym zadowoleniu i radości. Biorąc to pod uwagę, powinno być oczywiste, że nie da się jej właściwie zrozumieć w oparciu o przypadkowo przeczytany napis na naklejce, billboard albo traktat. Ponieważ wiara chrześcijańska jest w istocie całościowym światopoglądem, nie można jej ograniczyć do ckliwych krótkich sloganów. Jednocześnie początkowe intelektualne zainteresowanie chrześcijaństwem nie wymaga magisterki z wszystkich doktryn, praktyk i historii wiary chrześcijańskiej.
Książkę można zamówić TUTAJ.
